Półeczka

Strona główna

Analiza danych sondażowych

Metody badań ilościowych

Instytucje i rozwój

Bizariusz

Półeczka

Linki




> Alicja Zawistowska


> Irek Sadowski
(Publikacje)


Praktyki


 

Wszystko, co związane z uczelnią wyższą określane jest mianem: „akademickie”. Jednocześnie inna słownikowa definicja tego słowa brzmi: „teoretyczny, oderwany od rzeczywistości, jałowy”. Owa, niezbyt pochlebna dla szacownych instytucji nauki zbieżność wzięła się z przekonania, że nie sposób poznawać świat wyłącznie z perspektywy uniwersyteckiej ławy, a elegancką wiedzę książkową należy tak często jak to możliwe zderzać z nieokrzesaną złożonością realnych zjawisk.

 

A mówiąc prościej – najlepszy przepis na wiedzę polega na dobraniu odpowiednich proporcji teorii i… praktyki.

 

Socjologia jest kierunkiem, który nie sposób uprawiać wyłącznie w bibliotece i laboratorium. Dlatego też program studiów pomyślany został w taki sposób, by umożliwić „przećwiczenie warsztatu” i zdobywanie doświadczeń już w trakcie nauki. Obok elementów takich jak praktyka zawodowa odbywana pod koniec studiów, studiujący w naszym Instytucie mają możliwość wzięcia udziału w wakacyjnym obozie badawczym (który zwykliśmy nazywać w skrócie „praktykami”). I choć w przypadku nauk społecznych taki element ścieżki edukacyjnej wydaje się nieodzowny, w chwili obecnej socjologia na Uniwersytecie w Białymstoku jest pod tym względem jednym z nielicznych wyjątków w kraju.

 

W ramach praktyk wakacyjnych studenci włączeni zostają do pracy na każdym właściwie etapie badania: od ich konceptualizacji po opracowanie wyników. Daje to możliwość przyjrzenia się z bliska warsztatowi badawczemu i zdobycia know-how na temat sondażu, prowadzenia wywiadów, czy analizy treści. Dodatkowym atutem jest fakt, iż po każdym wakacyjnym badaniu redagowane są z udziałem studentów raporty, spośród których większość doczekała się publikacji, a wszystkie posłużyły za cenne źródło praktycznej wiedzy o określonych problemach i społecznościach. Nie ma chyba potrzeby przekonywać, jak cenne jest to doświadczenie („no ale jak to?” studentów przed praktykami, zmienia się w „przecież to proste” studentów po praktykach).

 

Praktyki to jednak znacznie więcej niż uzupełnienie wiedzy teoretycznej doświadczeniem. Dlaczego? Znów odwołam się do dwóch znaczeń pewnego słowa. Chodzi o „studiowanie”. Studiowanie to dogłębne poznawanie pewnych dziedzin, ale jest to również bardzo ważny etap w życiu. Profesor Rogowski powiedział mi kiedyś w wywiadzie: „studia to jedna wielka przygoda i ci, którzy je przeżyli, swoje dzieci również będą wysyłali na studia, bo wiedzą, co to znaczy – przede wszystkim ogólny rozwój osobowości”. Bycie studentem to możliwość integracji ze środowiskiem o podobnych zainteresowaniach i sposobie myślenia; możliwość poznania innych, ale także poznania samego siebie. Również i w tym niezwykle ważną rolę odgrywają praktyki. Dają bowiem okazję, by wspólnie podjąć pewne wyzwanie. Jest nim realizacja przedsięwzięcia badawczego, które wymaga od studentów tego samego zaangażowania i odpowiedzialności, co od pracowników naukowych. W efekcie praktyki stają się jedyną w swoim rodzaju okazją, by pracować w szerokim zespole, w którym rola każdego z członków jest równie istotna.

 

Nie przesadzę chyba twierdząc, że praktyki są kwintesencją studiowania, ponieważ nauka, praca i zabawa nigdy nie przeplatają się ze sobą tak intensywnie, jak w ich trakcie. Co więcej - jedną z podstawowych reguł, która nimi rządzi, jest studencka samoorganizacja. Uczy ona logiki zawartej w popularnej socjologicznej koncepcji „kapitału społecznego”. Wkład i zaufanie poszczególnych osób daje łącznie coś więcej niż prostą ich sumę. Żeby przekonać się, czym jest owa „wartość dodana”, trzeba samemu tego doświadczyć. Dlatego o praktykach najlepiej mówią wspomnienia tych, którzy je odbyli. Dla nich słowo „praktyki” znaczy często tyle, co „przygoda”. Dla „Poznania”, który wywiad z podlaskimi gospodarzami próbował aranżować po rosyjsku, dla Sawo, który w „pięknych okolicznościach przyrody” dzielił namiot z młodą brzózką, a w nagrodzonym pamiętniku z praktyk pisał o pięknym, wrześniowym dniu nad Wigrami, kiedy jechał na wywiad konstatując niezliczone paradoksy: „lało tak, że jedyne suche miejsce w promieniu kilkuset metrów było… w moim bidonie”…

…oraz dla wszystkich innych, których opowieści nie sposób tu streścić.

 

 

PS. Badania prowadzone dotychczas w ramach praktyk wakacyjnych obejmowały swoim zasięgiem: rejon Puszczy Białowieskiej, rejon Zielonych Płuc Polski, Białystok, Wigierski Park Narodowy, mazurską gminę Miłki. Rolę kierownika naukowego praktyk pełnili jak do tej pory: prof. Wojciech Zaborowski, prof. Piotr Gliński i prof. Hanna Palska.


Za gościnę na serwerze dziękujemy xpect.pl