Archiwa tagu: nauka

Impakt rozdzia艂贸w, czyli zbior贸wki kontratakuj膮

Jednym z element贸w wdra偶anej w艂a艣nie reformy nauki i szkolnictwa wy偶szego jest modyfikacja formu艂y oceny jednostek naukowych. Zmian szczeg贸艂owych jest sporo, jednak uwag臋 zwraca przede wszystkim fakt, 偶e zmienia si臋 wyra藕nie spos贸b, w jaki brane b臋d膮 pod uwag臋: autorstwo monografii, redakcja monografii i autorstwo rozdzia艂u w monografii. Przedstawione w sierpniu i wrze艣niu projekty rozporz膮dze艅 z jednej strony selektywnie przesuwaj膮 limity na te elementy dorobku naukowego, z drugiej 鈥 zmieniaj膮 skal臋 ich punktacji. Przeskakuj膮c od razu do konkluzji 鈥 zw艂aszcza w naukach spo艂ecznych i humanistycznych mo偶e to si臋 okaza膰 wa偶ny 鈥瀏ame changer鈥. Tylko czy zmiana ta b臋dzie na lepsze czy na gorsze?

Kiedy rozdzia艂 wchodzi za mocno鈥

Zacznijmy od tego, 偶e projekty rozporz膮dze艅 proponuj膮, by w ramach ocenianego dorobku autorstwo monografii zwartych oraz redakcje monografii zbiorowych stanowi艂y nie wi臋cej ni偶 20% (w por贸wnaniu do dotychczasowych 40%; w naukach przyrodniczych i wi臋kszo艣ci pozosta艂ych limit ma wynie艣膰 5%, ale tam takie publikacje maj膮 zwykle niewielkie znaczenie). Co istotne 搂7 pkt.13 projektu Rozporz膮dzenia w sprawie ewaluacji鈥 nie wspomina o rozdzia艂ach, wi臋c ich liczba w ankiecie parametryzacyjnej b臋dzie limitowana jedynie zapisem w 搂7 pkt.7. W praktyce oznacza to, 偶e rozdzia艂y b臋d臋 mog艂y stanowi膰 do 2/3 ca艂ego dorobku w dyscyplinie.

Monografie maj膮 zosta膰 podzielone na trzy klasy wed艂ug nieznanej na razie klasyfikacji wydawc贸w. W omawianych tu dziedzinach za autorstwo b臋dzie przyznawane 20, 80 albo 300 punkt贸w, za redakcj臋 5, 20 albo 150, a za autorstwo rozdzia艂u 鈥 5, 20 albo 75. Jako, 偶e na pierwsze dwa elementy obowi膮zuje do艣膰 niski limit, to trzeci okaza膰 si臋 mo偶e kluczowy. Przypomnijmy jednocze艣nie, 偶e za autorstwo artyku艂贸w w czasopismach obj臋tych ministerialnym programem 鈥濿sparcie dla czasopism naukowych鈥 (ma on obj膮膰 nie wi臋cej ni偶 500 najlepszych) przyznawane b臋dzie 20 punkt贸w, natomiast za autorstwo artyku艂贸w w czasopi艣mie znajduj膮cym si臋 w drugim kwartylu cytowalno艣ci (wg Scopusa) 鈥 70 punkt贸w. Sprawia to, 偶e rozdzia艂y w ksi膮偶kach nale偶膮cych do ministerialnych wykaz贸w stan膮 si臋 鈥瀎unkcjonalnym odpowiednikiem鈥 dobrych krajowych i zagranicznych czasopism.

Dane

Co jednak wiemy o ich realnym naukowym wp艂ywie? Czy wydawnictwa da si臋 鈥瀒mpaktowa膰鈥 podobnie jak czasopisma? Zerknijmy w dost臋pne dane. Gotowy zbi贸r przygotowa艂 w ramach swojego projektu zesp贸艂 dra Daniela Torres-Salinasa (zob. Torres-Salinas et al. 2013; 2014; tak偶e: projekt EC3Metrics). S膮 to wska藕niki stworzone w oparciu o dane na temat cytowalno艣ci ksi膮偶ek z bazy Thomson Reuters. Dane dotycz膮 okresu 2009-2013 i zosta艂y przygotowane na podstawie prawie p贸艂 miliona rekord贸w (publikacji). Kompletno艣膰 i trafno艣膰 informacji nt. ksi膮偶ek w bazie Thomson Reuters by艂a przedmiotem do艣膰 wszechstronnej krytyki (m.in. dominacja angielskiego, nier贸wna reprezentacja dyscyplin), jednak sama wielko艣膰 bazy czyni j膮 w jakim艣 stopniu reprezentatywn膮. W oparciu o te dane hiszpa艅ski zesp贸艂 stworzy艂 list臋 254 wydawnictw naukowych i okre艣li艂 warto艣ci 艣redniej cytowalno艣ci. Jednak wiele z tych wydawnictw dotyczy艂a znikoma liczba publikacji, dlatego dokona艂em dalszego filtrowania danych, pozostawiaj膮c jedynie te wydawnictwa, w przypadku kt贸rych liczba pozycji w bazie by艂a wy偶sza ni偶 350, a dyspersja ich cytowalno艣ci pozwala艂a wnioskowa膰, 偶e 艣rednia cytowalno艣膰 jest istotnie wy偶sza od zera. W efekcie na placu boju zosta艂o 68 wydawnictw, od wielkich komercyjnych graczy jak Routledge, przez mniejsze jak Karger Publishing, po wydawnictwa uniwersyteckie. Z pewno艣ci膮 nie jest to lista aktualna i wyczerpuj膮ca, ale traktuj臋 j膮 jako pr贸bk臋 dostatecznie wiarygodn膮, aby powiedzie膰 co艣 na temat wzor贸w dotycz膮cych cytowalno艣ci ksi膮偶ek.

Dobry i z艂y pieni膮dz?

Punkty na przedstawionym ni偶ej wykresie to wydawnictwa naukowe. B艂臋kitne to wydawnictwa uniwersyteckie, a granatowe to pozosta艂e. Wielko艣膰 punkt贸w jest proporcjonalna do liczby pozycji (monografii zwartych i rozdzia艂贸w) w zbiorze Torres-Salinasa et consortes. Jak wida膰, nie obserwujemy wyra藕nego wzoru, kt贸ry sugerowa艂by, 偶e wydawnictwo, kt贸re wydaje wa偶ne i szeroko cytowane ksi膮偶ki naukowe, wydaje tak偶e bardzo dobre zbior贸wki. Korelacja cytowalno艣ci dw贸ch typ贸w publikacji wynosi zaledwie 0,08 (ilustruje to dodana na wykresie linia regresji). Co typowe dla tego typu danych, na lekkie nachylenie linii pracuj膮 g艂贸wnie obserwacje odstaj膮ce (“lewary”). Najwi臋ksza przeci臋tna cytowalno艣膰 ksi膮偶ek osi膮gn臋艂o Princton University Press, a jednak przeci臋tna cytowalno艣膰 5’608 rozdzia艂贸w w wydanych przez nich zbior贸wkach to zaledwie 0,03. U komercyjnych gigant贸w te偶 bywa bardzo r贸偶nie. Elsevier ma znacznie lepiej “widoczne” ni偶 Springer ksi膮偶ki, ale s艂abiej “widoczne” rozdzia艂y. Z dwoma wyj膮tkami,聽 wydawnictwa cechuj膮 si臋 te偶 wi臋ksz膮 dyspersj膮 cytowalno艣ci (SD), ni偶 jej 艣redni膮 warto艣ci膮.

Cytowalno艣膰 monografii i rozdzia艂贸w wg wydawnictw (opracowanie w艂asne; 藕r贸d艂o danych: Torres-Salinas et al. 2014)

Kluczowe jest by膰 mo偶e to, 偶e istnieje dramatyczna r贸偶nica mi臋dzy odd藕wi臋kiem naukowym jaki maj膮 ksi膮偶ki, a tym, jaki maj膮 rozdzia艂y. Bior膮c pod uwag臋 艂膮czn膮 liczb臋 kilkuset tysi臋cy pozycji uwzgl臋dnionych w bazie naukowc贸w z Hiszpanii, do monografii odwo艂ywano si臋 przeci臋tnie 4,25 razy, a do rozdzia艂u 0,22 razy (to dla wszystkich dyscyplin 艂膮cznie, w naukach spo艂ecznych i humanistycznych oba wska藕niki by艂y niew膮tpliwie ni偶sze). “Impakt” rozdzia艂u by艂 zatem przeci臋tnie prawie 20 razy mniejszy ni偶 zwartej monografii.

Czy polska nauka zachoruje na now膮 odmian臋 punktozy?

Je艣li naukowa waga rozdzia艂u jest 20 razy mniejsza ni偶 monografii, to czy rozdzia艂y b臋d膮 r贸wnie偶 20 razy mniej istotne w ocenie dorobku naukowego? Wed艂ug proponowanych przez MNiSW regulacji za rozdzia艂 mia艂aby by膰 przyznawana czterokrotnie ni偶sza liczba punkt贸w ni偶 za monografi臋. Jednak realne znaczenie obu element贸w wcale nie przedstawia si臋 jak 1 do 4, przede wszystkim ze wzgl臋du na wspomniane na wst臋pie limity. Skoro profil osi膮gni臋膰 publikacyjnych mo偶e w odpowiednich okoliczno艣ciach wygl膮da膰 nast臋puj膮co: 20% ksi膮偶ek zwartych (i redakcji), 47% rozdzia艂贸w, 33% artyku艂贸w, to dobrze punktowane rozdzia艂y mog膮 si臋 okaza膰 kluczem do dobrego wyniku oceny. Warto tak偶e pami臋ta膰, 偶e “pr贸g wej艣cia” do zagranicznych wydawnictw jest w przypadku rozdzia艂贸w znacznie ni偶szy ni偶 w przypadku zwartych ksi膮偶ek (w analizowanych danych rozdzia艂贸w by艂o 10 razy wi臋cej ni偶 ksi膮偶ek). 艁膮cznie ustawia to w pewnym stopniu “strategi膮 wygrywaj膮c膮” przysz艂膮 parametryzacj臋, cho膰 wiele zale偶y jeszcze od tego, jak wygl膮da膰 b臋d膮 wykazy KEN. W zale偶no艣ci od tego jak zostan膮 one sprofilowane, mog膮 bardziej lub mniej przypomina膰 struktur臋 impakt贸w zastosowan膮 w przypadku artyku艂贸w w czasopismach.

ps. Wpis powsta艂 w GESIS w Kolonii. Kiedy zapyta艂em niemieckich koleg贸w o rol臋, jak膮 w ocenie dorobku przypisuje si臋 w niemieckiej nauce rozdzia艂om w pracach zbiorowych, us艂ysza艂em: (a) “Chapters? Nobody聽 cares about chapters!”; (b) “It doesn’t count, unless it’s either Oxford, Cambridge or one of the best US universities”. Takiej aktywno艣ci publikacyjnej nie uwa偶a si臋 za w pe艂ni kompetytywn膮.

Strategie kadrowe polskich instytucji naukowych

Czy du偶e wydzia艂y i ma艂e centra badawcze maj膮 w Polsce podobne czy r贸偶ne szanse na uzyskanie wysokiej jako艣ci osi膮gni臋膰 naukowych? Czy poszczeg贸lne dziedziny nauki r贸偶ni膮 si臋 pod tym wzgl臋dem? W ko艅cu – czy w Polsce mamy wzgl臋dnie jednolite pole instytucji naukowych, czy te偶 ich pierwsz膮, drug膮 i ni偶sze ligi? O tych i paru innych kwestiach pisz臋 w artykule, kt贸ry ukaza艂 si臋 w艂a艣nie na 艂amach “Nauki”.
Tekst zamieszczony zosta艂 w wolnym dost臋pie na stronie czasopisma: http://www.nauka-pan.pl/index.php/nauka/article/view/672.

Nowa lista czasopism punktowanych MNiSW

Opublikowana przed 艣wi臋tami聽nowa lista czasopism punktowanych wywo艂a艂a sporo kontrowersji. W por贸wnaniu z zesz艂ym rokiem zmiany dotkn臋艂y przede wszystkim list臋 B, czyli wykaz czasopism krajowych. Mog艂y one liczy膰 na聽dodatkowe 0-5 punkt贸w, kt贸re w tej edycji dodawali eksperci z poszczeg贸lnych dziedzin (opinia 艣rodowiskowa). Zwi臋kszy艂 si臋 w ten spos贸b zakres ocen tych czasopism – o ile poprzednio punktacja wynosi艂a tu od 1聽do 10聽punkt贸w, to obecnie – od 1聽do 15 punkt贸w.

Bezpo艣redniego por贸wnania rozk艂adu punktacji z roku 2014 i 2015 dokonali艣my nak艂adaj膮c na siebie dwa histogramy (wykres poni偶ej). Por贸wnujemy聽tylko聽te聽tytu艂y, kt贸re wyst膮pi艂y na li艣cie B zar贸wno w roku 2014, jak 2015 (co oznacza pe艂n膮 por贸wnywalno艣膰, ale tak偶e pomini臋cie prawie jednej czwartej journali zg艂oszonych w bie偶膮cej edycji).聽W oczy rzuca si臋 przede wszystkim to, 偶e聽rozk艂ad z 2015 roku ma wi臋kszy聽“ogon” po prawej stronie (co zilustrowa艂 ju偶 Emanuel Kulczycki). Wida膰, 偶e rozk艂ad z 2014 by艂 w miar臋 symetryczny wok贸艂 艣redniej, z tym zastrze偶eniem, 偶e czasopism za聽9 i 10 by艂o nieco mniej ni偶 tych za 2 i 3 punkty. W 2015 roku pojawi艂a si臋 wyra藕na asymetria o odwrotnym charakterze – mamy wyra藕n膮 przewag臋 liczbow膮 czasopism z wynikiem wy偶szym ni偶 艣redni. Takie rozk艂ady聽przypominaj膮 nieco sytuacj臋, gdy studentom przygotuje si臋 troch臋 zbyt 艂atwy test. Mog艂o si臋 tak sta膰 m.in. dlatego, 偶e eksperci oceniaj膮c czasopisma w obr臋bie w艂asnej dziedziny mieli powody, by przyznawa膰 raczej wysokie noty – trzeba przecie偶 pami臋ta膰, 偶e w parametryzacji konkuruj膮 nie tylko same jednostki naukowe, ale ca艂e dyscypliny – zw艂aszcza w ramach 艂膮czonych GWO (ta dyscyplina, kt贸ra ma ni偶ej punktowane journale przegrywa w przedbiegach).

Rplot

O ile w roku 2014 wypada艂o redakcji cieszy膰 si臋 z uzyskania 6 lub 7 punkt贸w, poniewa偶 by艂 to wynik ponadprzeci臋tny, to te same warto艣ci w 2015 roku oznacza艂y ju偶 znalezienie si臋 poni偶ej 艣redniej. Ta ostatnia w grupie analizowanych czasopism wzros艂a bowiem z 5,1 do 8,2. Gdyby wzi膮膰 pod uwag臋 wszystkie pozycje na li艣cie B z roku 2015, w tym nowe, 艣rednia wynosi艂aby niewiele mniej – 7,8.

Charakter generalnego kierunku聽zmiany聽punktacji pokazuje dok艂adniej聽poni偶szy wykres. Przedstawiony jest na nim rozk艂ad r贸偶nicy punkt贸w mi臋dzy 2015 i 2014 rokiem (ponownie – tylko tych czasopism, kt贸re by艂y oceniane w ramach listy聽B w obu latach). Wida膰 tu wyra藕nie, 偶e spadk贸w by艂o stosunkowo ma艂o聽i by艂y one niewielkie. Tytu艂y straci艂y聽od jednego do 4 czterech punkt贸w.聽Wzrosty wyra藕nie przewa偶a艂y nad spadkami i wynios艂y do 11 punkt贸w. A偶 67 czasopism awansowa艂o o 8 lub wi臋cej punkt贸w, wliczaj膮c w to spektakularne skoki o 800% (z 1 do 9) czy na drug膮 stron臋 skali (z 3 do 14).

Rplot02

Co oznaczaj膮 te zmiany w szerszej perspektywie?

(1) Wyra藕ny wzrost punktacji czasopism krajowych jest to偶samy z relatywnym obni偶eniem wagi punkt贸w zdobywanych za publikacje na li艣cie A (gdzie 艣rednia jest bez zmian), czyli w czasopismach zagranicznych posiadaj膮cych impact factor (wysok膮 cytowalno艣膰). Warto przypomnie膰, 偶e w parametryzacji wszystkie artyku艂y rozpatruje si臋 艂膮cznie (sumuj膮c), a w przypadku wi臋kszo艣ci jednostek zdecydowanie dominuj膮 publikacje z listy B.

(2) Najwy偶ej punktowane czasopisma z listy B premiuj膮 autor贸w w聽tym samym stopniu co te najs艂absze z listy A. Oznacza to, 偶e dobre opinie krajowych badaczy sta艂y si臋 funkcjonalnym ekwiwalentem ni偶szych warto艣ci impact factora.

(3) Je艣li we藕miemy pod uwag臋 r贸偶nic臋 w trudno艣ci publikacji w czasopismach indeksowanych w JCR i聽krajowych (nawet z powod贸w translatorskich), to os艂abione zosta艂y bod藕ce do pracy nad tymi pierwszymi.

Skuteczno艣膰 zdobywania grant贸w NCN

Od kilku lat przyznawaniem grant贸w polskim naukowcom zajmuje si臋 NCN (wcze艣niej robi艂o to MNiSW). Na podstawie udost臋pnionych przez t臋 instytucj臋 danych postanowili艣my sprawdzi膰, kt贸re spo艣r贸d najwi臋kszych polskich uczelni s膮 najbardziej
skuteczne w ich pozyskiwaniu.

Wykres przedstawia ranking skuteczno艣ci rozumianej jako stosunek liczby grant贸w z艂o偶onych do uzyskanych we wszystkich konkursach w 2013 roku. Najbardziej skuteczny – co nie jest wielkim zaskoczeniem – okaza艂 si臋 Uniwersytet Warszawski, kt贸rego 40% z艂o偶onych grant贸w zyska艂o finansowanie. Na drugim i trzecim miejscu znalaz艂y si臋: Uniwersytet Wroc艂awski i Jagiello艅ski, w przypadku kt贸rych co trzeci wniosek grantowy m贸g艂 zosta膰 zrealizowany. Na dole rankingu znalaz艂y si臋 mniejsze uczelnie, z mniejszymi tradycjami, takie jak Uniwersytet Pedagogiczny w Krakowie, Uniwersytet Opolski i Zielonog贸rski. Tylko oko艂o co dziesi膮ty grant z tej tr贸jki zyska艂 dotacj臋.

skuteczno艣膰
R贸偶nice pod wzgl臋dem prawdopodobie艅stwa uzyskania grantu s膮 jak wida膰 spore, co w cz臋艣ci wynika niew膮tpliwie z jako艣ci sk艂adanych wniosk贸w, jednak nie tylko. Konkursy bior膮 bowiem pod uwag臋 sam膮 renom臋 uczelni i jej jednostek, cz臋艣ciowo formalnie i wprost – poprzez kryterium potencja艂owe. Mo偶na si臋 rzecz jasna domy艣la膰, 偶e tak偶e po艣rednio i nieformalnie – poprzez idiosynkrazje recenzent贸w i ekspert贸w.

Jednocze艣nie uczelnie przyjmuj膮 zr贸偶nicowane strategie starania si臋 o granty. S膮 takie uczelnie, kt贸re sk艂adaj膮 relatywnie du偶o wniosk贸w w stosunku do pracownik贸w, ale maj膮 bardzo nisk膮 skuteczno艣膰. Tak膮 uczelni膮 by艂a na przyk艂ad “Wy偶sza Szko艂a Finans贸w i Zarz膮dzania w Warszawie”, kt贸ra z艂o偶y艂a 31 wniosk贸w, a uzyska艂a 1 grant. Z drugiej strony s膮 te偶 takie instytucje, jak np. Instytut Nauk Ekonomicznych PAN, kt贸ry z艂o偶y艂 tylko jeden wniosek, ale w konsekwencji jednostka uzyska艂a 100% skuteczno艣ci. W艣r贸d instytucji, kt贸re sk艂adaj膮 wi臋ksz膮 liczb臋 wniosk贸w najwi臋ksz膮 skuteczno艣ci膮 pochwali膰 si臋 mog膮 instytuty nauk 艣cis艂ych PAN: Instytut Chemii Organicznej PAN z艂o偶y艂 18 wniosk贸w, a uzyska艂 15 grant贸w, a Instytut Paleobiologii PAN z艂o偶y艂 10, a uzyska艂 8.

Wykres 2. pokazuje zale偶no艣膰 mi臋dzy liczb膮 sk艂adanych wniosk贸w a liczb膮 sukces贸w. Jest ona silna, cho膰 lekko S-kszta艂tna. W 2013 roku krakowski UJ z艂o偶y艂 najwi臋cej grant贸w (872 wnioski), ale pod wzgl臋dem skuteczno艣ci jest dopiero na trzecim miejscu. Fakt ten m贸g艂by broni膰 ulokowany w Krakowie NCN przed zarzutem stronniczo艣ci (z t膮 ocen膮 przez chwil臋 si臋 wstrzymajmy). Wykres wydaje si臋 zreszt膮 przekonywa膰, 偶e w艣r贸d 25 wzi臋tych pod uwag臋 uczelni trudno dostrzec jednoznaczne symptomy聽 dyskryminacji. Uczelnie sk艂adaj膮 wnioski stosownie do swojego aktualnego potencja艂u. Je艣li go wyra藕nie przekraczaj膮, mog膮 si臋 liczy膰 z mniejsz膮 艣redni膮 skuteczno艣ci膮 albo – przy odrobinie szcz臋艣cia – z wi臋ksz膮 pul膮 uzyskanych 艣rodk贸w. Wydaje si臋 zatem, 偶e w tej specyficznej “grze hazardowej” wypada fortunie dawa膰 przynajmniej szans臋 – “kupowa膰 losy”. Liczy si臋 w bowiem zar贸wno jako艣膰, jak ilo艣膰. Jednocze艣nie stosunek nak艂ad贸w (na z艂o偶enie wniosku) do korzy艣ci (jakie uzyskuje badacz i jego uczelnia) powinien by膰 jednoznaczn膮 zach臋t膮 do pracy nad projektami badawczymi.

Tak si臋 jednak nie dzieje. Nie dysponujemy kompletnymi danymi na temat liczby pracownik贸w poszczeg贸lnych uniwersytet贸w, ale 艂atwo da膰 wybi贸rcz膮 ilustracj臋. UJ ma co prawda 3 razy wi臋cej pracownik贸w ni偶 UwB, ale jednocze艣nie sk艂ada 10 razy wi臋cej wniosk贸w; UMK ma o jedn膮 trzeci膮 pracownik贸w mniej ni偶 UW, ale sk艂ada prawie 3 razy mniej wniosk贸w. Dlaczego tak si臋 dzieje? Pierwsza prawdopodobna odpowied藕 dotyczy tego, w jakim stopniu pracownicy definiuj膮 swoj膮 rol臋 jako naukowca, a w jakim jako nauczyciela. Niestety taka definicja sytuacji utrwalana jest przez instytucjonaln膮 konstrukcj臋 systemu finansowania uczelni (pieni膮dze id膮 g艂贸wnie za studentem, a nie za jako艣ci膮 bada艅). Drugie wyja艣nienie m贸wi, 偶e pracownicy s艂abszych uczelni sk艂adaj膮 wzgl臋dnie ma艂o wniosk贸w, poniewa偶 s膮 przekonani o mniejszych szansach sukcesu. Wykres 1. pokaza艂, 偶e s膮 ku temu podstawy, jednak warto zwr贸ci膰 uwag臋 na to, 偶e dysproporcje skuteczno艣ci s膮 znacznie mniejsze ni偶 dysproporcje podj臋tych pr贸b.

 

scatterJest jeszcze jedna rzecz, kt贸ra liczy si臋 mo偶e najbardziej – suma, na jak膮 projekt opiewa. Z punktu widzenia uczelni (konsumowanych koszt贸w po艣rednich) jest to niew膮tpliwie statystyka wa偶niejsza, ni偶 sama liczba realizowanych projekt贸w. Wykres 3. ujmuje 艂膮czn膮 kwot臋 finansowania uzyskan膮 przez 40 kluczowych polskich uczelni. Kszta艂t rozk艂adu nie pozostawia w膮tpliwo艣ci, 偶e r贸偶nice s膮 bardzo du偶e. W ramach prezentowanego zestawienia 10% najskuteczniejszych uczelni konsumuje ponad po艂ow臋 艣rodk贸w. Co ciekawe UJ wypada w tym zestawieniu lepiej ni偶 UW, a zatem mimo nieco mniejszej liczby uzyskanych grant贸w uzyska艂 najwi臋ksze og贸lne korzy艣ci.

ncnWykres nie pozostawia z艂udze艅 – pod wzgl臋dem skali prowadzonych bada艅 w Polsce jest kilka osobnych klas uczelni. Do pierwszej nalez膮 tylko UJ i UW. Do drugiej UAM i UWr. Dalszy podzia艂 staje si臋 coraz bardziej p艂ynny, ale tak偶e ma coraz mniejszy sens – udzia艂 艣rodk贸w grantowych w ca艂kowitym bud偶ecie uczelni staje si臋 po prostu (w wi臋kszo艣ci przypadk贸w) ma艂o znacz膮cy.